Xovilichter Challenge, czyli wyzwanie roku

Kto wypozycjonuje stronę www na sztucznie wymyśloną frazę – xovilichter? Setki śmiałków już podjęło wyzwanie. Po raz pierwszy Sprzedaż Internetowa24 też spróbuje swoich sił w tego typu konkursie.

Gdy przeczytałem zaproszenie do wzięcia udziału w tym konkursie, zanim skończyłem czytać opis już podjąłem decyzję – po raz pierwszy wezmę udział w konkursie na pozycjonowanie stron internetowych. Sam ani nie jestem pozycjonerem, i wcale nie nie zamierzam nim zostać, ani też moja firma nie przekształci się w agencję SEO.

Pozycjonowanie jest częścią procesu sprzedaży w Internecie, a w jej najważniejszej części – dostarczania ruchu, zdobywania odwiedzających – jest częścią nieodzowną. Skoro czytelnikom, widzom, słuchaczom i klientom nieustannie polecam wykorzystać całą energię na zdobywanie interesantów i klientów, i przekonuję ich, że bez tego nie da się zrobić w Internecie dosłownie nic, to wręcz tym bardziej powinienem uczestniczyć w takim wyścigu.

Z radością więc zmierzę się z samymi specjalistami od pozycjonowania stron www. Ciekawostką jest fakt, że konkurs prowadzony jest w Niemczech, po niemiecku. Wzdłuż i wszerz nie widać tam uczestników używających języka polskiego.

xovilichter_sprzedaz-internetowa24_lukasz-koronczok

Konkurs, wyścig, czy też z angielskiego challenge, czyli wyzwanie, organizuje Xovi, firma z Kolonii, dostarczająca cały zestaw narzędzi pomagających w pozycjonowaniu stron internetowych. W zachodniej Europie stała się ona prawdziwą instytucją. Kto korzysta z ich narzędzi to jakby jeździł porsche czy maserati. Różnica jest tylko w cenie – Xovi oferuje rewelacyjne narzędzia dla webmasterów w znacznie przystępniejszych cenach niż ich amerykańscy konkurenci.

Z szefem Xovi, Maik’iem Benske, spotkałem się już kilkukrotnie na większych niemieckich targach bądź kongresach związanych ze sprzedażą internetową. Maik jest cały pochłonięty swoim, chyba życiowym, dziełem. Widać jak wielką radość sprawia mu fakt, że dzięki jego narzędziu setki, a nawet tysiące firm mogło polepszyć swoją pozycję w rankingach Google i zdobyć dzięki temu więcej odwiedzających oraz wygenerować większy obrót. Czy nie o to właśnie chodzi w Internecie?

Zasady konkursu są proste – strona internetowa, która

Sama fraza “xovilichter” jest sztucznie wymyślona, składa się ze słów „xovi”, czyli nazwy firmy organizatora konkursu, oraz „lichter”, czyli światła, w nawiązaniu do odbywającego się corocznie na Renie w Kolonii widowiska sztucznych ogni – Kölner Lichter (Kolońskie Światła). Właśnie w dniu, w którym w tym roku odbywa się owa gigantyczna impreza, 19 lipca, Xovi organizuje w swoim biurze nad Renem wielkie party z okazji wprowadzenia na rynek nowej wersji swojego oprogramowania.

Xovilichter Challenge jest więc po prostu sprytną (i już niesamowicie skuteczną) akcją reklamową.

Porywam się zatem na rzecz dla mnie trudną do oszacowania. Do tej pory podejmowane przeze mnie działania w celu zdobycia więcej odwiedzających, a w konsekwencji zamówień – dla mnie samego czy moich klientów przynosiły zadowalające rezultaty. Co wyniknie z moich działań w ramach tego wyścigu – nie mam na razie pojęcia. Po prostu traktuję to jako prawdziwe wyzwanie.

Możesz wesprzeć mój udział w tym przedsięwzięciu np. poprzez komentowanie wpisów na blogu czy też klikanie w „Lubię to”, „Twittnij” lub „1+”. Dziękuję Ci bardzo!

Na marginesie dodam, że wszelkie znaczniki w mediach społecznościowych, jak właśnie “Like”, “Tweet” i inne, nie mają oficjalnie (i według mnie praktycznie) żadnego bezpośredniego wpływu na pozycję w wynikach wyszukiwania, mimo że tak właśnie opowiada się na różnorodnych warsztatach, seminariach i targach czy pisze na blogach.

Jeśli chcesz, mogę informować Cię na bieżąco jak przebiega rywalizacja oraz oczywiście – jak się skończy. Ponadto dowiesz się:

  • na jakie etapy podzieliłem proces pozycjonowania
  • jakie konkretnie kroki pozycjonowania podejmuję
  • kim jest moja konkurencja i skąd tyle o niej wiem (razem z dowodami).

Zapisz się

W następnym odcinku Xovilichter – Wyzwanie:

Xovilichter Challenge to dziwna rywalizacja – niejasne są kryteria, według których zdobywa się najlepsze pozycje. Jak zdecyduje Google? Która strona zyska sympatię robota Google? Od czego to zależy?

Czytaj.

Posted in: